Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koronka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koronka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 marca 2016

delikatność dla małej królewny

Cześć.
Stworzyłam kartkę delikatną, bogatą i dość subtelną.
Inspiracją była mała dziewczynka! 
Maja, która dopiero co przyszła na świat.
Maja właśnie taka jest: delikatna, bogata i subtelna.


W Londynie jakoś nie odczuwam Świąt! Powiem Wam szczerze, że w tym roku to w ogóle nie mam ochoty na jakiekolwiek świętowanie. Wydaje mi się, że po prostu nadchodzące dni potraktujemy jako dodatkowe wolne i po prostu odpoczniemy! Przyda się, bo jesteśmy chorzy..... Nie pamiętam kiedy ostatnio tak mnie rozłożyło ....






Do wykonania kartki użyłam:





Zdrowych i wesołych Świąt Wam życzę.
Agnieszka

piątek, 11 września 2015

w przyspieszonym tempie

Myślałam, że gdy Oliver pójdzie do szkoły moje życie trochę zwolni, bo jednak będę miała większość dnia wolnego i jak to w życiu bywa tylko w teorii mam 40 minut dla siebie - a i tak nie siedzę na dupie tylko biegam między pracą i zamówieniami, zakupami, praniem itd.
Swoją drogą muszę sobie kupić jakiś dobry krem pod oczy, bo coraz bardziej widać zmęczenie na mojej twarzy...


W ten weekend malujemy kuchnię.
Wymyśliłam sobie jedną ścianę w kolorze ceglanym a resztę w bieli. Marzą mi się nowe meble, bo te które mamy wieją komuną a właścicielka jakoś nie kwapi się do jakiejkolwiek inwestycji....  sama nie będę kupować, bo trochę duży koszt, ale coś czuję, że pewnego dnia mi odbije i pomaluje te które mamy. Albo jakieś transfery porobie. :)





Szkatułkę wykonałam dla |Karoliny. Trcohę pomalowałam, dokleiłam, udekorowałam i wysłałam. Jak Wam się podoba?
Buziaki.
Agnieszka.

wtorek, 11 sierpnia 2015

pomarańczowy kolorem przewodnim i wyprawa do Ikei

Stwierdziłam ostatnio, że jadę do Ikei. Robimy mały remont w mieszkaniu i chciałam kupić zasłony i kilka dodatków do kuchni.
Wybrałam się późnym popołudniem i już na pierwszym przystanku klnęłam, że nie mamy samochodu. Autobus 123 przyjechał prawie pełny, stałam całą drogę do Tottenham, ale mimo wszystko czytałam książkę.
Siedząc na kolejnym przystanku czekając na busa 192, który staje bezpośrednio pod Ikeą czułam oddechy wszystkich ludzi stojących koło mnie. Tak na oko było ich chyba z 60 może 80 osób. I zaczęło się. Autobus podjechał i wszyscy na hip hip hurra wystartowali.... Czułam się jak w kabarecie Ani Mru Mru w skeczu "Supermarket"..... brakowało mi tylko kogoś na wózku.... 
Nie wcisnęłam się do środka ....

Wkurzona ustawiłam się w kolejce do kolejnego autobusu....
Przyjechał 2 minuty później i pojechałam, siedząc na czterech literach mogłam dalej czytać książkę.
(Tomasz Jastrun "Kolonia karna. Sceny z życia małżeńskiego. Ona. On." - POLECAM)


Zakupy zrobiłam ekspresowo, oczywiście nie obyło się bez kolejnych świeczek....
Po powrocie do domu zabrałam się za trzy zaproszenia ślubne. Dostałam wolną rękę od Karoliny, jedyny warunek jaki musiałam spełnić był kolor pomarańczowy.




Przez weekend udało nam się kupić łóżko. Na jednym z portali na FB ktoś sprzedawał po okazyjnej cenie i stwierdziliśmy, że je chcemy. 
Przywieźliśmy, poskręcaliśmy, ułożyliśmy i okazało się, że nasz materac nie pasuje.... Łóżko jest z Ikei i zgadnijcie gdzie w kolejny weekend muszę jechać.... Dobrze, że tym razem nie będę korzystała z komunikacji miejskiej....
Buziaki.
Agnieszka

czwartek, 19 czerwca 2014

doniczka, koronka, dmuchawce, transfer - udekorowałam osłonkę dla kwiatka

Kocham promocje!!!
I właśnie na takiej promocji upolowałam kwiatka, który od samego progu sklepu wołał : BIERZ MNIE.

Stwierdziłam, że skoro mam kwiatka to na zwykłej doniczce się nie skończy.
Przeszukałam cały "kamerlik" w poszukiwaniu zapomnianej osłonki z Ikei.



Grafikę znalazłam w internecie i po wydrukowaniu stwierdziłam, że nie chce mieć takiej wychuchanej, gładkiej grafiki.
W ruch poszedł papier ścierny, bo wykombinowałam sobie "stary" efekt.


Muszę przyznać, że moja kuchnia po tym szlifowaniu wyglądała (albo nie wyglądała) jakby przeszedł przez nią jakiś huragan....


Dokleiłam koronkę, polakierowałam i po 3 godzinach miałam już gotowy efekt.

Docelowo kwiatek będzie stać na biurku, bo na parapecie się nie mieści. (Ja chyba nigdy nie zrozumie angielskiego stylu, bo jak nie sznurek w łazience żeby zapalić światło, to dwa oddzielne kurki na ciepłą i zimną wodę, to wąskie parapety.....)



Dalej dziergam niebiesko - turkusowy koc i coś czuję, że dzięki mundialowi będzie skończony 
w miarę szybkim tempie. 

(JAK JA NIECIERPIĘ PIŁKI NOŻNEJ!!!!!!!!!!!!!! Mogę oglądać wszystko: KSW, MMA, żużel nawet balet ale piłka nożna.... yyyyyyyyyyyy.... masakra)


Do tego przypomniało mi się, że siostra za "chwilę" rodzi i jednocześnie dziergam drugi kocyk dla malucha....

Pozdrawiam Was serdecznie
Agnieszka


wtorek, 22 kwietnia 2014

po świętach pora wracać do rzeczywistości

Święta, święta i po świętach, chociaż czy ja w ogóle odczułam Wielkanoc?? Nie licząc niedzielnego śniadania u Kingi to .... nie....
Mój niemąż pracował wszystkie dni i w domu był późnym popołudniem, pogoda też jakoś specjalnie świąteczna nie była, w ogóle to chyba wolę Boże Narodzenie od Wielkanocy i fakt, że wszystkie rzeczy potrzebne mi do pracy były w paczce nadanej kurierem to nie pracowałam tylko odpoczywałam.

Wczoraj jakoś tak mnie naszło i zabrałam się za dwie kartki imieninowe. Musiałam je zrobić z wyprzedzeniem, bo w końcu przesyłki UK - Polska  idą około 5 dni roboczych.



Postawiłam na koronki, bo tak jakoś bez niej kartka wydawała mi się pusta i niedokończona.


Teraz pozostaje mi czekanie na paczkę z maszynką i krajalnicą i na pierwszy ogień idą zaproszenia ślubne i bukiety!!!




Udanego tygodnia poświątecznego Wam życzę
i wiele słońca
Agnieszka



sobota, 16 listopada 2013

granaty na ślubnych zaproszeniach

Kolejne przykłady zaproszeń. Tym razem tematyką główną jest ślub i granaty. Najpierw jakoś mi to nie pasowało, potem stwierdziłam, że jednak czemu nie. Powstały dwie winietki, trzy zaproszenia i po akceptacji dojdzie jeszcze księga gości.


Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek dojdzie do małej realizacji moich "cichych" marzeń i odkąd zawzięłam się w sobie czuję, że mi to wszystko co sobie wykombinowałam wypali, wystarczy tylko wielkie zaparcie i sporo kawy...











sobota, 2 listopada 2013

koronka, ostrokrzew z czerwienią na choinkę

Święto Wszystkich Zmarłych za nami, komercyjne Halloween też, czyli możemy rozpocząć przygotowania do Świąt. Wprawdzie u mnie "produkcja" trwa już od ponad miesiąca to dopiero teraz dokończyłam pierwszą turę serduszek na choinkę. Na poczatku myślałam o kokardce z wstążki, ale jakoś monotonne mi się to wydawało i postawiłam na ostrokrzew i czerwoną jarzębinę.



Kombinuję nad inną kolorystyką.... i zastanawiam się nad turkusem i fioletami.... ale jednak mimo wszystko czerwień i wszystkie jej odcienie najbardziej kojarzą mi się z Bożym Narodzeniem. A Wy jak myślicie? Jakie kolory jeszcze wykorzystać?





Wyróżnienie SZUFLADA

moje wyzwanie dla Was do 29.07.2012

moje wyzwanie dla Was do 29.07.2012
wyzwanie

Popularne posty