poniedziałek, 9 czerwca 2014

kawa - U W I E L B I A M !!! (!!!)

KAWA - UWIELBIAM
pod każdą postacią!!!!
Nie wyobrażam sobie ranka bez małej czarnej, a jak już jest duża czarna to w ogóle wpadam w pietnastominutowy błogi stan, z którego jestem wyrwana krzykiem:
"MAMO GŁODNY JESTEM, DAJ COŚ FAJNEGO!!!"




W Londynie przyjemnie słońce świeci. Jest szansa, że w tym roku będzie piękne, słoneczne lato.
Bardzo bym chciała, bo zrealizowałabym kilka planów, w pierwszej kolejności balonową sesje!!!
Do tego Legoland!!!! bo doszłam do wniosku, że skoro nigdzie nie wybieramy się na dłuższy wypad np. do Hiszpanii to chociaż zabierzemy Oliverka na jakąś atrakcję.





A teraz uciekam do robienia kocyka... 
Nie sądziłam, że tak długo będę go robić.
Prawe oczko i prawe oczko, prawe oczko (...)
 i tak w kółko..... ale już widać pierwsze efekty !!!

Udanego popołudnia Wam życzę, oczywiście z przepyszną KAWĄ!!!
Agnieszka

sobota, 7 czerwca 2014

przemalowane, przetarte czyli kolejna metamorfoza w mięcie

Jakiś czas temu wspominałam o miętowej pracowni.
Miejsca gdzie tworzę pracownią nazwać nie mogę, ale kąt w którym trzymam wszystkie "duperele".

Włóczki walały mi się już od dłuższego czasu. Non stop przekładałam je z jednego pojemnika do drugiego a w końcowym rezultacie lądowały w przeróżnych reklamówkach....


Robiliśmy małe przemeblowanie i okazało się, że jeden drewniany stolik jest zbędny.
Początkowo miał wylądować w śmietniku, ale doszłam do wniosku, że "pewnie mi się przyda".




Farba, którą używałam do malowania walizki nie została zużyta do końca więc kolorystyka nie była jakimś wielkim kombinowaniem, bo doszłam do wniosku, że stworzę sobie "komplet".




Aktualnie trzymam w nim włóczki z której robię koc, ale docelowe przeznaczenie półki pod stolikiem będzie miejsce na maszynkę Sizzixa. Wala mi się non stop pod nogami a tak będzie miała swoje miejsce. 

U nas deszczowa sobota się zapowiada. 
Miłego dnia Wam życzę
Agnieszka

czwartek, 5 czerwca 2014

jak mięta ozdobiła walizkę

Jakiś czas temu dostałam od Kingi starą, drewnianą walizkę. 
W mojej "pracowni" im więcej pudełek i pojemników tym więcej, bo wiadomo: w czymś muszę trzymać wszystkie guziki, wstążki, wykrojniki, papiery, włóczki itp. itd.

Walizka wylądowała na kilka miesięcy w schowku i musiała poczekać aż moja myśl jak ją przerobić nabierze mocy prawnej i w końcu się za nią wezmę.




Postawiłam na turkus i miętę . Ostatnio to mój ulubiony kolor i większość rzeczy które robię w końcowym rezultacie kończy się w przeróżnych odcieniach turkusu.

Grafikę przykleiłam i brzegi zamalowałam farbą. Trochę się naprodukowałam przy spękaniach, bo jak na złość nie chciało pękać a zależało mi, żeby walizka miała trochę postarzany efekt.

Środek początkowo był zamalowany bielą, ale po dłuższym zastanowieniu się w ruch poszedł papier ścierny i lekko przetarłam farbę.



Zastanawiam się teraz co trzymać w tym pudełku?




Koc na drutach się tworzy i już połowa za mną. Mam nadzieję, że w tydzień skończę i już powoli kombinuję jak by go sfotografować. Przydałaby się wieś i stare, drewniane klamerki na tle pastwiska... tylko gdzie ja w Londynie wykombinuje pastwisko i pole ???
A skoro już wspomniałam o robieniu na drutach. ..... Koc będę mieć, poduszki mam i tak sobie pomyslałam o taborecie.
Mogłabym całą górę zrobić na szydełku z "włóczki" typu spaghetti.
Szukając inspiracji w internecie natknęłam się na prace Claire-Anne O’Brien która jest projektantką tkanin. BAJECZNE PRACE TWORZY!!!!






Ceny też ma bajeczne.......
Jakby się komuś nie chciało robić samemu takiego taboretu, albo Wasz portfel nie jest tak gruby na WESTWING.PL możecie znaleść tańszą alternatywę.



Uciekam teraz do parku, żeby mój synek się wybiegał, bo w końcu nie pada i słońce świeci!
Smacznej, popołudniowej kawy Wam życzę.
Agnieszka

niedziela, 1 czerwca 2014

komunijny album i DZIEŃ DZIECKA

Dzisiaj Dzień Dziecka!!!
Dla wszystkich Dzieci mnóstwo całusów przesyłam,dużo  słodyczy i pełno zabawek życzę!!!

To już koniec sezonu komunijnego. 
Rozpisywać się nie będę. 
Tak prezentuje sie ostatni w tym roku album dla pewnej dziewczynki:










Wracając na chwilę do dzieciaków. 
Szukam pomysłu na "sesje" z moim małym urwisem, tzn. szukam pomysłów jakie mogłabym Mu zrobić zdjęcia.
Przez przypadek znalazłam zdjęcia z balonami.
Bardzo fajny efekt można uzyskać no i koniecznie muszę w te wakacje zrealizować mój plan.







Nie mam dzisiaj humoru. 
Jakoś sama nie wiem dlaczego.
Nie wiem też za bardzo co napisać.....
Idę sobie poszukać czegoś fajnego w WESTWINGjak np. 





Udanego tygodnia Wam życzę.
Agnieszka

wtorek, 27 maja 2014

Jestem przy Tobie od pierwszego grama. Tyś moje dziecko, a ja...Twoja mama

Ciąża - 9 miesięcy czekania na cud!

Pamiętam, że będąc w błogosławionym stanie znalazłam w sieci opowiadania i czytając płakałam.
Wiadomo hormony buzują i wszystko jest inne, zapachy inaczej się czuje, jabłko smakuje jak gruszka a czekolada niekoniecznie jest słodka chyba, że z ogórkami kiszonymi.

Teraz, gdy robiłam album ciążowy postanowiłam poszukać wspomnianego wcześniej opowiadania, żeby Wam je napisać:

Pewnego razu było dziecko gotowe, żeby się urodzić. Więc któregoś dnia zapytało Boga:

- Mówią, że chcesz mnie jutro posłać na ziemię, ale jak ja mam tam żyć, skoro jestem takie małe i bezbronne?

- Spomiędzy wielu aniołów wybiorę jednego dla ciebie.
On będzie na ciebie czekał i zaopiekuje się tobą.

- Ale powiedz mi, tu w Niebie nie robiłem nic innego tylko śpiewałem i uśmiechałem się, to mi wystarczało, by być szczęśliwym?

- Twój anioł będzie ci śpiewał i będzie się także uśmiechał do ciebie każdego dnia.
I będziesz czuł jego anielską miłość i będziesz szczęśliwy.

- A jak będę rozumiał, kiedy ludzie będą do mnie mówić, jeśli nie znam języka, którym posługują się ludzie?

- Twój anioł powie ci więcej pięknych i słodkich słów niż kiedykolwiek słyszałeś, i z wielką cierpliwością i troską będzie uczył Cię mówić.

- A co będę miał zrobić, kiedy będę chciał porozmawiać z Tobą?

- Twój anioł złoży twoje ręce i nauczy cię jak się modlić.

- Słyszałem, że na ziemi są też źli ludzie. Kto mnie ochroni?

- Twój anioł będzie cię chronić, nawet jeśli miałby ryzykować własnym życiem.

- Ale będę zawsze smutny, ponieważ nie będę Cię więcej widział.

- Twój anioł będzie wciąż mówił tobie o Mnie i nauczy cię, jak do mnie wrócić, chociaż ja i tak będę zawsze najbliżej ciebie.

W tym czasie w Niebie panował duży spokój, ale już dochodziły głosy z ziemi i Dziecię w pośpiechu cicho zapytało:

- O, Boże, jeśli już zaraz mam tam podążyć powiedz mi, proszę, imię mojego anioła.

- Imię twojego anioła nie ma znaczenia, będziesz do niego wołał:
"MAMUSIU".










Pozostawiłam sporo miejsca na fotografie, zdjęcia USG i notatki.
Jak wam się podoba taki pomysł na album? Ja uważam, że to bardzo fajna pamiątka do której będzie się powracać po latach.








Agnieszka

Wyróżnienie SZUFLADA

moje wyzwanie dla Was do 29.07.2012

moje wyzwanie dla Was do 29.07.2012
wyzwanie

Popularne posty