piątek, 12 lipca 2013

Projektantka miesiąca to JA!!!

Tym razem się udało. Zapisałam się w szufladzie na projektantkę miesiąca i zostałam wybrana :)
Bardzo się cieszę, od rana chodzę jakbym co najmniej wygrała w Totka :)
także dziewczyny już niebawem wyzwanie i nowy temat w szufladzie :D

Z A P R A S Z A M !!!


czwartek, 11 lipca 2013

organizacja pozostawia wiele do życzenia

Jakiś czas temu kupiłam papieru do wykonywania kartek. I tak leżały i czekały na swoją kolej. W międzyczasie dostałam maszynę, mój G. kupił drukarkę i już nie było dyskutowania. Musiałam w końcu się zmobilizować i wykonać zaplanowane kartki. Powstały dwie, chociaż w planach jest 30....


Co tu dużo mówić.... jestem beznadziejnie zorganizowana. Przyszła mi włóczka i chce zrobić kocyk, wycinanka (jeszcze jedna do skończenia tryptyku) jest zrobiona w połowie... (palec boli jak cholera) i tak samo jak z resztą. Pełno rzeczy w planach, pełno rzeczy rozpoczętych i mało dokończonych.



W UK piękna pogoda, pachnie wszędzie lawendą :) Lato w pełni, i pomyśleć, że nie zapowiada się, żeby pogoda miała się zmienić. Marzą mi się wakacje, takie nad morzem i plażą, ale niestety ten rok jeszcze musimy przesiedzieć.




Za rok jednak nie odpuszczę i wyruszymy na podbój jakiegoś ciepłego kraju, na razie życzę Wam ciepłego popołudnia i pysznej kawy :)

piątek, 5 lipca 2013

MASZYNOWY DEBIUT

Z Polski przywiozłam dwa małe kawałki materiału i teraz żałuję, że nie przytargałam tego więcej, bo w białym koszu w "moim" starym pokoju jest tych materiałów mnóstwo. Trzeba będzie to nadrobić jesienią :)

Spróbowałam zrobić okrągłą poduszkę w kształcie kwiatka. Tak się rozpędziłam, że powstały trzy poduszeczki :)


Dwie w różowe kwiatuszki i jedna granatowa :)



Teraz kombinuję co z nimi zrobić, a największą ochotę mam na kolejne....




Mój synek ma kaszel i katar i powoli dostaje fioła od siedzenia w domu. Wszystkie zabawki już się powoli nudzą, bajki tak samo... może coś z masy solnej dzisiaj zrobimy :) I oby szybko te choróbsko przeszło, bo raczej nie uśmiecha mi się siedzieć kolejne dni w domu kiedy na dworze bajkowa pogoda ... Udanego dnia kochane Wam życzę.

czwartek, 4 lipca 2013

w podziękowaniu dla Kelly za maszynę do szycia

Zaczęłam od zszywania papieru. Zmarnowałam trochę kartek - nie da się ukryć, ale uparłam się, że stworzę kartkę dla Kelly w podziękowaniu za maszynę do szycia. Dwa dni "męczenie się", ale dobrnęłam do końca.






Teraz muszę dokupić drukarkę, bo latanie do kafejki internetowej zaczyna mnie irytować. Mój G. stwierdził, że nie ma już do mnie siły.... :)

Uszyłam pierwszą poduchę kwiatka, ale efektami pochwalę się niebawem, bo chce doszyć jeszcze jedną do kompletu, tylko złamała mi się igła i czekam na G. żeby ją wymienił, bo podczas mojego próbowania złamałam kolejną :/
Udanego dnia kochane :*

środa, 3 lipca 2013

masa solna

Na chwilę wróciłam do masy solnej. Poproszono mnie o wykonanie czegoś na kiermasz. Czasu było niewiele i jedyne co wykombinowałam to serducha z masy solnej.





Miałam wybrać 40 zdjęć do wywołania żeby włożyć je do segregatora i stworzyć małe portfolio z moim rękodziełem. Pootwierałam wszystkie pliki w komputerze i zaczęłam kopiowanie. I nie wiadomo skąd wyczarowało się 95 zdjęć. Chyba jednak będę musiała dokupić koszulki, albo wybrać z tego zbioru połowę :)
A teraz wracam do mojego skalpela :) i chyba zrobię sobię kawę :)

poniedziałek, 1 lipca 2013

maszyna z duszą?

W UK działa portal freegle gdzie ludzie oddają różne rzeczy za darmo... Można znaleźć wszystko: od ubrań, przez rowerki po ..................... maszyny do szycia :)

Jakiś czas temu dałam ogłoszenie, że szukam właśnie maszyny. Ceny nowych maszyn sukcesywnie mnie odstraszały, tym bardziej, że o szyciu wiem tyle.... nic.... i do nauki raczejn
nie potrzebuje nowego Singera...


Napisała do mnie przesympatyczna Kelly, że ma maszynę od swojej mamy, która ma 30 lat, używała jej na artystycznych studiach i jeśli będę o nią dbała to z przyjemnością mi ją odda, bo chciałaby żeby trafiła do "dobrego domu".
Poleciałam po nią tego samego dnia jak na skrzydłach. I mam :) działa, ma nawet oryginalną instrukcję, posiada wszystkie niezbędne dla mnie funkcje i cieszę się jak mały szalony śledź :)


Ktoś mi powie, że to trup, ale dla mnie jest idealna :)

piątek, 28 czerwca 2013

mój pierwszy exploding box

Dostałam w Polsce od Moniki L. karton rzeczy do robienia rzeczy z scrapbookingu. Dziurkacz, stemple - dużo stempli, kartki..... Dokupiłam trochę rzeczy w Empiku (dostałam bon od siostry :D )
Spakowałam wszystko do pudła i nadałam paczkę do UK ....
I w końcu wykorzystałam kilka otrzymanych rzeczy.
Kamila właśnie dzisiaj poleciała do Polski na ślub znajomych i potrzebowała kartkę :)
A, że ja lubię nowe wyzwania rzuciłam się na tutoriale jak wykonać Exploding box i się zaczęło....



Szkicowanie, kombinowanie, docinanie, klejenie, szukanie życzeń.... Myślała, że pfff godzina może półtora i wszystko będzie skończone.....



Zaczęłam koło 20:00 wieczorem a finał był................................ o 2:30!!!!
Już nie wspomnę, że moje dziecko stwierdziło, że nie da się mamie wyspać i o 6:30 zrobiło mi pobudkę :/





I co myślicie? Dałam radę?

Wyróżnienie SZUFLADA

moje wyzwanie dla Was do 29.07.2012

moje wyzwanie dla Was do 29.07.2012
wyzwanie

Popularne posty