piątek, 30 listopada 2012

turkusowe celiny i mnóstwo szpilek

Dwa dni zajęło mi powbijanie szpilek z cekinami do styropianowej kuli. Traciłam przy tym sporo nerwów, ale moje wypociny opłaciły się, bo bombka która powstała dumnie wisi na firance w oknie i wygląda tak jak chciałam. Wybrałam delikatny turkus, chociaż teraz żałuje, że nie postawiłam na fiolet. Z drugiej strony zawszę mogę zrobić kolejne, tylko problem tkwi w ..... szpilkach!!!! cekinach i styropianowych kulach. Na ebuyu powariowali!! Ceny mają conajmniej kosmiczne, taka jedna ozdoba wynosi mnie prawie 20 zł..... mam nauczkę i następnym razem z pewnością będę musiała lepiej zaopatrzyć się w polskiej pasmanterii.... albo błagać mamę, żeby wysłała mi kolejna paczkę z Polski :)








7 komentarzy:

  1. śliczna! palce dały radę? rok temu robiłam karczochowe bombki i od szpilek miałam dziury w palcach, a tu tych szpilek jest dużo więcej! i pewnie dlatego takiej bombki nie zrobię, chociaż podoba mi się strasznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. oj jestem pod wrazeniem :) sliczna jest :)
    aaaa no i cierpliwosci gratuluje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna Ci wyszła. Nie zazdroszczę tylko obolałych paluszków. Można sobie pomagać oklejając palec popychający szpilki jakąkolwiek taśmą przed rozpoczęciem pracy. ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. o kurczę świetny pomysł :D muszę poszukać cekinów :D ale by się mama ucieszyła

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczna!!! i chyba dość pracochłonna... ale efekt powalający!
    Zapraszam do siebie na Mikołajkowe candy!
    Pozdrawiam =)

    OdpowiedzUsuń
  6. faktycznie musiała pochłonąć sporo pracy, ale wyszła świetnie:) śliczny ten turkus:)

    OdpowiedzUsuń

Wyróżnienie SZUFLADA

moje wyzwanie dla Was do 29.07.2012

moje wyzwanie dla Was do 29.07.2012
wyzwanie

Popularne posty